poniedziałek, 13 lipca 2009

Kilka obliczy Joanny K.

Z racji tego, że nie mogłam pojawić się na ślubie Joanny, 3 tygodnie przed ślubem towarzyszyłam w przymiarce sukni ślubnej.
Tak, tak wyglądała jak anioł, ale czy w rzeczywistości taka jest ... ?? ;)
Jej prawdziwe oblicze ujawniło się tydzień później na wieczorze panieńskim. Większość zdjęć (niestety) została ocenzurowana, gdyż duuuuużo się działo :D

jeszcze niczego nieświadoma przyszła panna młoda prawie wniebowzięta świadkowa Karolina :)'nagle dziki szał porywa mnie ....'przyszła MAMA też z nami była i równie dobrze się bawiła konsumpcja, trzon oczywiście dla Joanny (ocenzurowano) ;)
już w klubie: Marta wypatruje okazji ;)wygląd Joanny mówi sam za siebie: dibeł we mnie wstąpił ... a przygrywał nam Hendrix ... ;)
powrót w deszczu limuzyną: świat był troszkę... niewyraźny :)pozostałe zdjęcia ocenzurowano - dużo się działo, mało się spało ... gość specjalny właśnie opuścił nasz lokal :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza